miłe

-trafić na niewyzbierane miejsce grzybowe
-kiedy wpuszczę inne auto na drodze w korku i on mrygnie
-zegar świecący na suficie w nocy [radio z projektorem]
-kiedy Mirce daję chrupki palcami i warknę DELIKATNIE! To ona wtedy bierze tak delikatnie samymi wargami i nie mam obślinionej ręki
-kiedy na giełdzie utarguję 7 zł ze stu
-wysikać się w lesie
-kiedy budzę się sama z siebie 10 min przed budzikiem
-kiedy przeczytałam pierwszy tom zajebistej książki i wiem, że jeszcze są dwa, i kiedy skończę oglądać pierwszy sezon boskiego serialu i wiem, że jest jeszcze sześć
-odebrać z poczty 5 paczek z Chin
-położyć się na kanapie i nakryć grubym kocem
-kiedy świeci świeczka i ładnie pachnie
-kiedy coś ugotuję / upiekę i inni mówią „ty, ale to pyszne…!”
-jak zrobię jakieś przetwory i potem wciskam nakrętki, pyk, pyk i potem nie odskakują
-jak uszczerbi się ząb i po wizycie u dentystyki smyram językiem po gładziutkim
-kiedy zrobię obiad wyłącznie z tego, co mam w domu, bez konieczności wychodzenia i jakichkolwiek zakupów
-kiedy zrobię porządek w szufladzie z przydasiami
-lampki pod szafkami w kuchni
-lampki nad lustrem w łazience
-jak grają w radiu ulubioną piosenkę i mogę ją śpiewać na całe gardło
-kiedy 25 grudnia nadchodzi chwila świadomości, że od tej pory dzień będzie coraz dłuższy
-kiedy wymyślę jakiś plan i on się uda
-znaleźć coś, co myślałam, że zgubiłam na zawsze i już się pogodziłam ze stratą
-jak uda mi się samej w domu zrobić coś „techniczno – męskiego” i na dodatek działa!
-jak w biedronce nie ma nikogo przy kasie
-po świętach jeździć po peryferiach miasta i oglądać dekoracje świąteczne

A Wy co lubicie miłego?

koronkowa-parasolka 07.12.2018, 17:21

- gdy poskąpię kasy na coś co nie do końca mi podchodzi (a tego potrzebuję) i w następnym sklepie przypadkowo trafiam na ideał
- gdy robię w kuchni eksperyment z resztek i okazuje się, że to niebo w gębie
- gdy trafiam na książkę, na którą trafić nie mogłam
- gdy kogoś obdarowuję a podarunek jest strzałem w dziesiątkę
- gdy osoba, z którą mijam się na wąskim chodniku kulturalnie okaże, że też mi robi miejsce ;) (w moim aktualnym miejscu zamieszkania mało kto to robi więc takie zachowanie rzuca mi się w oczy)

ewa 07.12.2018, 10:50

Jaka miła ta notka:)Dla mnie to:
-ciepłe, mruczące kocie futro, które włazi na ciebie właśnie wtedy, kiedy zimno ci w ręce
-olśnienie, gdy pojawia się nowy plan, co tu można jeszcze zmienić, dodać, przyciąć, przesadzić w tym najbardziej wypielęgnowanym ogródku w okolicy
- uczucie harmonii i energia, gdy znajdujesz takie super miejsce w chórze, między głosami, które się wspierają nawzajem, ale dają też miejsce, byś mogła zaistnieć i masz ciary na plecach





















O-s 29.11.2018, 10:26

Aśka >> Mirki łapy pachną skoszona trawą i maślanym popcornem, nie pytaj skąd wiem :D

batumi 29.11.2018, 08:04

a, jeszcze otwieranie paczek przyniesionych przez kuriera, zwłaszcza tych z kosmetykami i włóczkami

batumi 29.11.2018, 08:03

Ja tam wolę, jak po 19 już nikt nic ode mnie nie chce...
- zaczynać nową robótkę
- moment podarowania komuś skończonej robótki i wiem, że to autentyczna radość
- posprzątać i sobie potem zacząć z czystym sumieniem z powrotem bałaganić
- jeśli chodzi o zęby - pierwsze dni po piaskowaniu :)
- wrzucenie pierwszej porcji papierów do pustej niszczarki i ten dźwięk stukających o dno pasków papieru
- obiad z zapasów domowych - jak najbardziej
- oraz przerobienie resztek jedzenia na coś dobrego i wyrzucanie pustych opakowańńńńńńńńńńń.....

Asia 29.11.2018, 01:54

Hmm.
- słoneczne poranki i dnie zimą
- jak coś wyhaczę fajnego w TKMaxx
- jak mój jamnior zakradnie się do sypialni w ciągu dnia i potem poduszka pachnie jego śmierdzącymi łapkami (oj wiem, no...)
- lubię pod koniec dnia wiedzieć,że zrobiłam wszystko z listy (bardzo rzadkie)
- lubię czuć na nadgarstku Sahara Noir (nic nie poradzę na to, że wielbię zapach kościelnego kadzidła)
- poza tym wiele takich samych, jak Ty, Olu: remonty, rzeczy techniczne, świeczki, to samo z książkami i serialami - btw. jeśli chodzi o seriale, to kiedy dowiaduję się, że ktoś, z kim rozmawiam, nie oglądał jakiegoś, który uwielbiałam, to autentycznie mu zazdraszczam. :D
Pozdrawiam!

o-s 28.11.2018, 22:09

dees>> czemu zabił? wiesz, jak miło wiedzieć od razu, która godzina? bez szukania komórki, zapalania jej. On nie świeci jakoś jaskrawo. Po prostu takie komfortowe uczucie.

marcNY>> ale to chodziło o takie inne małe przyjemności :)

aba>> o to to, i jak dees, cisza i nikt się do mnie nie odzywa o 22.

dees 28.11.2018, 16:46

też lubię, jak mrugają w podziękowaniu, ale tu nie ma tego zwyczaju. projektor świecący w nocy na suficie by mnie ZABIŁ. cisza, cisza jest miła. i dobre książki, wiadomo.

marcNY 28.11.2018, 00:00

BTW A dla mnie mile:
- gdy pani Ola napisze nowego posta, ciesze sie jak Mirka na te chrupki

marcNY 27.11.2018, 23:58

zajelo mi 5 minut zeby rozszyfrowac co to sa te "przydasie" hehe

aba 27.11.2018, 23:32

Kiedy siądę o tej 22 i nikt się do mnie nie odzywa, gorzka fusiasta herbata i 10 min wystarczy na restart

I bardzo miła była ta notka, dziękuję