• 2019

  • styczeń
  • 2018

  • 2017

  • 2016

  • 2015

  • 2014

  • 2013

  • powrót do pracy

    03 listopada 2018, 11:50

    No, wszystko, co dobre, kiedyś się kończy, nie, żeby operacja kolana i rehabilitacja po niej była czymś super. Ale możliwość spędzenia czasu w domu zawsze jest miła. Udało mi się powstrzymać lekarza na ostatniej kontroli przed wystawianiem mi dalszego zwolnienia, i od poniedziałku wracam do pracy - i tu też nie mogę się powstrzymać od szerokiego uśmiechu zadowolenia, bo już mi się tęskni.
    U nas sypnęło w końcu grzybami - ale zaraz to się skończy, bo wszak listopad jest. Dobrze, że jeszcze wolne miałam, to zdążyłam sponiewierać się po lasach wielokrotnie i raz nawet całkiem na serio zgubić, co gorsza BEZ PSA - alleluja za google maps.

    Szybko, póki pamiętam - za każdym razem, jak jestem na grzybach, to nachodzi mnie jedna myśl - jak wielka by była góra wszystkich grzybów, którą ominęłam w życiu w odległości metra, bez zauważenia ich? I jak by to było, gdyby nagle taka góra koło mnie się wysypała :O

    Powrót do pracy zaczynam z grubej rury- wyjazd w delegację, zbiórka o 6:15. Czyli pobudka o 4:30. Wziąwszy to pod uwagę, już od 2 tygodniu codziennie staram się wstawać coraz wcześniej, bo tak znienacka przejść od pobudki o 9 do środka nocy, to może być ciężko. W ogóle - 2 miesiące, a jaka różnica. W sierpniu - środek gorącego lata, a teraz - środek jesieni, co prawda pogodnej, ale natury nie oszukasz - o 17 już ciemno totalnie. Termin tej operacji nie mógł wypaść korzystniej - Młoda w domu, pogoda piękna, odpoczynek psychiczny i fizyczny dla mnie, grzyby. Było minęło. Czas podjąć nowe wyzwania zawodowe :)

    Młoda w górach. Ja jutro na cmentarze. Wcześniej autko znowu w warsztacie niestety. Wyjazd możliwie wcześnie, żeby zdążyć wrócić za jasnego, no i się ogarnąć przed delegacją. Co do auta - chyba będę musiała je zmienić po latach. Auto, jak działa, to jest super, audi są naprawdę komfortowymi samochodami, ale ma 20 lat i niestety coraz więcej się w nim sypie. Już się zastanawiam nad opcjami. Co wiem na pewno - chciałabym Forda [z uwagi na podgrzewaną przednią szybę]. Na pewno kombi. Na pewno benzyna na automacie, jak się da, to LPG. Na pewno z klimatyzacją. Już mam parę opcji na oku, ale nie spieszy mi się. Na pewno są fachowcy, doradzający w zakupie auta, może poproszę o pomoc, ciekawe, jaką kasę za to biorą. Poprosiłabym Wujka, ale on tak słaby jest...

    Moje włosy znowu zaczynają przypominać skrzyżowanie mopa z owcą, wyglądam tak komicznie, że sama z siebie się śmieję do lustra. I dobrze, z czegoś trzeba się śmiać jesienią.

    Komentuj (4)




    Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
    Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
    Grafika: Weheartit